zupa rybna z pulpecikami
Obiad w pół godziny? Tylko z pstrągiem i słoikiem wybornej zupy rybnej z Gospodarstwa Rybackiego Milewscy
Obiad w pół godziny? Tylko z pstrągiem i słoikiem wybornej zupy rybnej z Gospodarstwa Rybackiego Milewscy
Wyjątkowo ucieszył mnie onegdaj skład widniejący na opakowaniu wędzonego łososia, liczący dwie pozycje: łosoś, dym. Było to na tyle dawno, że nie byłam świadoma iż ta ryba hodowana w krajach północy ma dodatki o których nie wspomniano np. antybiotyki.
Zamiast zamykać kramik jesienią, horreum otwiera szerzej podwoje. Rozbudowujemy powołaną przez stowarzyszenie grupę zakupową
Bywało, że w moim miasteczku funkcjonowały nawet knajpki wege. Gościłam tam, by kosztować nieznanych smaków. W jednej z nich trafiłam na zupę dyniową curry i gryczane naleśniki z musem daktylowym. Zrobiły na mnie niezapomniane wrażenie.
Shiitake są rozsądne – lubią się opalać. Wystarczy umieścić je w słońcu, nawet zimą, a wzrośnie w nich zawartość witaminy D. Wszystko dla zdrowia jedzącego. Nawet jeśli nie jest prawdą, że zawartość witaminy zwiększy się aż 460 razy, to niewiele ryzykujemy pozwalając im chłonąć słońce. Dotyczy to raczej jednak grzybów suszonych.
Wspomnienie słońca, pełnia lata. Rozcierane w dłoni kłosy. Idylliczne obrazki stogów siana, olbrzymich walców lub prostopadłościanów słomy na ściernisku. Czas zbiorów. I ciemna strona tego momentu – desykacja. Dla nieświadomych tego zabiegu – aby rzepak albo zboże wyschły, stosuje się środki chemiczne np. glifosat.
Jesienią czas na grzyby i na przepisy z nimi. Zaczynamy od boczniaków, a na czym skończymy, kto wie…
Na borówki to parafraza tytułu wiekopomnego dzieła Marii Konopnickiej. Niezapomniane ilustracje Zofii Fijałkowskiej i równie niezapomniana szkolna adaptacja baśni. Dziewczątka w suto marszczonych spódniczkach z gazy do których gorliwe mamy przymocowały granatowe i czerwone, styropianowe owoce wielkości piłki do tenisa. Wymogiem castingu były niestety długie włosy…
Borówkowy rekord. Zobaczymy czy pobijemy go w następnym tygodniu?!? Na dzisiejsze odbiory zamówiliśmy łącznie 24kg certyfikowanych borówek. Są ogromne jak widać.
Już nie pogrążamy się w melancholii, spowodowanej tym, że Ministerstwo borówki dostarcza swe plony tylko w stolicy. Mamy lokalnie dostęp do certyfikowanych borówek!