domowa piekarnia w czasie inflacji
Nowy rok, nowe ceny. Wracamy na moment do opłacalności wypiekania chleba w domu. Czy to nadal ma sens?
Nowy rok, nowe ceny. Wracamy na moment do opłacalności wypiekania chleba w domu. Czy to nadal ma sens?
Po tłustoczwartkowych szaleństwach pączkowych nadchodzi ostatni weekend karnawału. I niby coś by się jeszcze chrupnęło, ale najchętniej tak jakoś nieco lżej… I to pachnie i to nęci, ale najlepiej, żeby nie wymagało tyle wysiłku, co domowe pączki…
Mam w sobie głęboki brak zaufania wobec blogerów czy influencerów. Jestem w stanie zaakceptować edukacyjne zapędy tylko wtedy, gdy nie znajduję śladów kotwicy handlowej. Z zasady nie wierzę w prawdy objawiane przez sprzedawców i ich przedstawicieli.
A gdy już mogę powziąć podejrzenie, że intencje piszącego/głoszącego są szlachetne, miło kiedy znajdę przywołanie źródeł co bardziej kontrowersyjnych poglądów, a w nich notkę: „praca nie jest finansowana w żadnego źródła”.
Podejmując wątek tam, gdzie upadł… Stosuję zasadę ograniczonego zaufania względem jedzenia. W tłusty czwartek mogę dla podtrzymania tradycji zjeść pączka, który piekł się w wiele godzin ogrzewanej fryturze. Z radością przytulę jednak wypiek domowej roboty.
Zdecydowanie opowiadam się za edukacją medialną. Nie wyobrażam sobie poważnego podchodzenia do internetu jako do źródła wiedzy, a przecież staje się to udziałem nie tylko dzieci i młodzieży. Przyjęło się podawanie informacji na podstawie zasłyszanych lub przeczytanych w sieci wiadomości z trzeciej ręki. Niezwykłe i niepojęte.
Przepis na zwieńczenie karnawału lub walentynkowy deser. Dla tych co nie mają ochoty na stres spowodowany wypływaniem konfitury ze smażonych pączków. Może być wykorzystany także przez osoby nie mające siły na wałkowanie ciasta na faworki.
Arystokracja wśród kremów.
Jedynym kojarzy się bardziej z konfiturą, dla innych to cudownie aksamitny krem. Jednocześnie orzeźwiający i sycący. Idealne połączenie aromatycznych sycylijskich cytryn i brytyjskiej tradycji kulinarnej.
Osoby wybierające dietę bezglutenową mogą kupować pieczywo o długim terminie przydatności do spożycia, choć owo określenie to chyba eufemizm. Te wyroby mają tak długo termin, bo kto raz spróbował, ten może już na wieki zrezygnować z jedzenia tego produktu. Pozostaje ratunek w pieczeniu chleba w domu.
Całkiem niedawno na szczycie piramidy żywieniowej były tłuszcze. W naszym kraju nadal symbolizowane przez butelkę z tłuszczem roślinnym i orzechy. Nie do końca jestem w stanie osobiście zaakceptować także inne z […]
Zapotrzebowanie na olej palmowy stale rośnie. Dodawany jest do produktów spożywczych (już w 2009 r w 43 produktach na 100 w Wielkiej Brytanii), kosmetyków. Tak jak jest to przyjęte w konwencjonalnym rolnictwie, niszczy się dotychczasową […]