naczynie z karpiem w galarecie w otoczeniu iglaków widok z góry
© foto Anna Cerzniewska

Trzy potrawy bez których nie wyobrażamy sobie świąt? Zupa grzybowa z łazankami, karp w galarecie i piernik staropolski ze śliwkami w rumie. Gdzie byśmy nie byli na wigilię, ta trójka nie podlega ani modyfikacjom, ani negocjacjom. Cała reszta tradycyjnych wigilijnych potraw przewija się w zależności od fantazji wykonawców raz tak, raz śmak. Te trzy zostają niezmienne. I wydawałoby się, że zrobić karpia w galarecie to w zasadzie żadna sztuka, ale tak, jak smakuje ten zrobiony przez mamę, nie smakuje żaden inny.

Gdzie po karpia? Najlepszy lokalny jakiego do tej pory próbowaliśmy, pochodzi z Łowiska Karpiowego w Grodzisku. Można po niego jechać z własnymi opakowaniami, a jeśli zajdzie potrzeba sympatyczni panowie wypatroszą na miejscu. Waga idealna nie przekraczająca 1,5 kg po odgłowieniu. A od kiedy jada się w Polsce karpia na Wigilię, możecie poczytać tutaj.

Ingrediencje:

  • karp
  • 2 marchewki
  • pietruszka
  • por
  • seler
  • żelatyna wg. dawkowania na opakowaniu Lecker’s
  • przyprawy: sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie Dary Natury

Wykonanie:

Karpia rozcinamy tak, by wykroić kręgosłup. Pozbawiamy go łusek oraz obcinamy płetwy i ogon.

Obieramy warzywa: marchewki, pietruszkę, seler i pora. Zalewamy wodą, solimy, pieprzymy dodajemy liść laurowy i ziele angielskie. Gotujemy na małym ogniu, aż będą średnio miękkie. Wyjmujemy warzywa, a do wywaru wkładamy odkrojone części karpia (kręgosłup, płetwy, ogon). Gotujemy około pół godziny. Wyjmujemy.

Połówki karpia kroimy w paski razem z ośćmi. Wkładamy delikatnie do wrzącej wody po kilka kawałków w zależności od wielkości garnka. Gdy się zaczną gotować, przykręcamy palnik i na małym ogniu gotujemy 20 min.

Gdy ugotujemy całość i lekko ostudzimy, staramy się wyciągnąć delikatnie jak najwięcej ości i tych długich z kręgosłupa i tych poprzecznych. Układamy na półmisku. Marchewkę kroimy w paski lub krążki i układamy pomiędzy poszczególnymi kawałkami ryby.

Wywar zagotowujemy i dodajemy żelatynę odpowiednio do ilości wywaru wg. przepisu na opakowaniu. Najlepiej sprawdzi się żelatyna w listkach. Przecedzamy i wylewamy na rybę.

Po ostygnięciu wstawiamy do lodówki.

Buon appetito.

A.C.

naczynie z karpiem w galarecie w otoczeniu iglaków i śniegu
© foto Anna Cerzniewska